Kontakt
Masz problem z psem? Zadzwoń lub napisz - pomogę Ci. Bezpłatnie.

Maciej Miłobędzki
504 242 533
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Lubię to!

Statystyki

Odsłon artykułów:
373870

 

Jak wypocząć z psem pod namiotem?

original photo from:http://s0.geograph.org.uk/geophotos/04/00/03/4000388_7c91d322.jpg

 

Zbliżają się wakacje  -  czas urlopów, wyjazdów i odpoczynku. Coraz więcej osób korzysta ze swobody oraz oszczędności, jaką zapewniają wakacje pod namiotem  -  pojawia się jednak wtedy problem..co z psem? Na szczęście nie musimy od razu szukać hoteliku , czy życzliwych znajomych  -  czworonoga można bowiem..zabrać ze sobą!

Jak sprawić, by dla obu stron kilka nocy pod namiotem było udaną wyprawą?

 

1.Prawo

Podstawową kwestią, którą trzeba sprawdzić przed wyjazdem z psem pod namiot, jest lokalne prawo. W Polsce jest to legalne, pod warunkiem, że pies znajduje się pod kontrolą opiekuna, choć miejscowe prawo może bardziej precyzować wymogi odnośnie utrzymania zwierzęcia. Inaczej jednak może to wyglądać za granicą  -  przed wyjazdem koniecznie zapytajmy na odpowiednim forum lub w ambasadzie o przepisy precyzujące tą kwestię.

 

2.Ekwipunek

Spanie z psem pod namiotem wymaga pewnego specyficznego wyposażenia. 

Najważniejszą kwestią jest tu oczywiście sam namiot. Najprostszym rozwiązaniem będzie naturalnie przygarnięcie psa do komory, w której sami będziemy spali  -  gwarantuje o największe bezpieczeństwo, ale w przypadku ras dużych jest to rozwiązanie mało komfortowe  -  mniej miejsca, mniej tlenu, a latem dodatkowy grzejnik obok mogą zniechęcać.

Najwygodniejszą opcją będzie zakup  namiotu z zamykanym przedsionkiem  -  na tyle dużym, by zwierzę mogło się tam swobodnie umościć leżąc rozciągnięte na boku. Ważne, by w takim wypadku dało się zamykać wejście tylko moskitierą  -  przy dużych upałach, nawet w cieniu, w namiocie szybko zacznie brakować świeżego powietrza. Jest to rozsądny kompromis między bezpieczeństwem, a wygodą.

Opcjonalnie można wykorzystać drugą komorę, jeśli namiot takową posiada. Wtedy jednak, ze względu na możliwość ucieczki i kradzieży psa, lepiej użyć kennel-klatki i zamknąć ją na kłódkę  -  uchronimy zwierzaka przed kradzieżą, a jednocześnie pomożemy poradzić sobie z samotnością. 

Oczywiście obie komory zabezpieczamy wtedy jedynie moskitierą, tak, by mieć stały kontakt wzrokowy z czworonogiem.

Ostatnim, najmniej bezpiecznym rozwiązaniem, jest przywiązanie psa poza namiotem. Narażamy się jednak na duże ryzyko  -  zarówno kradzieży zwierzęcia (to naprawdę się zdarza, i to nierzadko!), jak również jego otrucia lub pobicia jeśli natrafimy na nieciekawych sąsiadów. Dodatkowo w takim wypadku stwarzamy psu największe szanse na ucieczkę.

Jeśli musimy skorzystać z trzeciej opcji, pamiętajmy, by nigdy nie przywiązywać psa do namiotowych śledzi  -  nawet dla niewielkiego czworonoga  nie są one żadnym wyzwaniem. Użyjmy specjalnych wkrętów, np. takich:

http://www.ceneo.pl/10602184

Nie zapomnijmy też o odpowiednich szelkach, z których zwierzę nie będzie mogło się wyślizgnąć (obroża w przypadku zaplątania psa może go zwyczajnie udusić), a zamiast łatwej do przerwania smyczy użyjmy linki ze stalowym rdzeniem  -  nie plącze się, a jej przecięcie czy rozerwanie jest bardzo trudne, szczególnie dla psa

http://www.ceneo.pl/2719587

Absolutnie NIGDY nie używamy w wypadku takich noclegów kolczatek, ani tym bardziej obroży dławikowych czy półzacisków, bo to niemal pewny przepis na śmierć przez uduszenie lub solidne rany. Podobnie złym pomysłem jest trzymanie psa w zamkniętym samochodzie, nawet nocą. Jeśli zauważymy gdziekolwiek psa trzymanego w taki sposób  -  nie wahajmy się zwrócić uwagi właścicielom, lub dzwonić na straż miejską/policję, jeśli nie damy rady ich przekonać samodzielnie.

Naturalnie prócz powyższych na camping zabieramy również zestaw standardowy  - odpowiednio wyposażoną apteczkę, duży zapas chłodnej wody, oraz zapas karmy w nieprzezroczystym opakowaniu, które spowolni jełczenie tłuszczu. Pamiętajmy też o karimacie lub legowisku  -  latem łatwo o kontuzję, gdy rozgrzane zwierzę spędzi noc bezpośrednio na chłodnej ziemi.

 Psa oczywiście szczepimy odpowiednio, i zabezpieczamy solidnie przed kleszczami. 

 

3.Przygotowanie.

Zanim wyruszymy na wyprawę życia, nauczmy psa jak wyglądać będą noce pod namiotem -  gdy będziemy już na miejscu, nie wystarczy nam na to czasu. Pierwszy krok to solidne wymęcznie psa na spacerze  -  aby nowe warunki przyjął łatwiej powinien być zmęczony, ale nie wyczerpany.

Jeśli dysponujemy ogródkiem sprawa jest prosta. W przypadku mieszkania wykorzystajmy  -  o ile to możliwe- pokój w którym śpimy.

Przez pierwszą dobę namiot powinien po prostu stać rozłożony  -  zwierzę musi go zacząć traktować jako naturalny element otoczenia, a być może wrodzona ciekawość skłoni go nawet do samodzielnego zbadania nowinki. Drugiego dnia możemy zacząć warunkowanie.

Jeśli psiak będzie spał z nami w namiocie lub jego przedsionku na ogół wystarczy wejść do środka i zachęcić go do tego samego, w razie czego wspomagając się smakołykiem bądź zabawką. Nie przytrzymujemy psa na siłę  -  gdy będzie chciał wyjść, wypuszczamy go swobodnie, a następnie po krótkiej przerwie zachęcamy ponownie do wejścia.

Nierzadko jeszcze łatwiej jest, gdy korzystamy (oczywiście z odpowiednio wdrożonej, nigdy nowej i nieznanej!!) klatki kennelowej  -  pies kojarzy ją z odpoczynkiem i relaksem, i powinien dać się przekonać do wejścia do środka bez oporów.

Inaczej ma się sprawa gdy pies ma spać poza namiotem, bo wiąże się to na ogół z dwoma nowościami  -  właścicielem, który znika, i uwiązaniem. Aby ułatwić psu poradzenie sobie z tą sytuacją, uczmy go obu rzeczy pojedynczo  -  najpierw wejdźmy do namiotu i zamknijmy moskitierę, pozwalając psu biegać luzem na zewnątrz, ale nie wchodzić do środka; warto zostawić mu w takim wypadku Konga lub inny gryzak. Dopiero gdy oswoi się z taką sytuacją i przestanie domagać się wpuszczenia do środka, uwiązujemy go do palika  -  najpierw na maksymalnie długiej lince, później stopniowo ją skracając.

 

4.Wyjazd.

Sam wyjazd zorganizujmy tak, by dało się rozstawić namiot i pospacerować jeszcze trochę w okolicy przed zmierzchem. Zwierzę musi poznać teren oraz otaczające go zapachy, a samce  -  oznaczyć je, aby poczuć się nieco pewniej. Do tego zmęczony pies chętniej wykorzysta nawet mniej komfortową okazję do wypoczynku.

Namiot bezwzględnie ustawiamy w cieniu, nawet, jeśli temperatura nie jest zbyt wysoka  - udar cieplny może się zdarzyć w dusznym namiocie nawet przy kilkunastu stopniach celsjusza na zewnątrz. Dodatkowo sytuujemy obóz  tak, by pies nie przeszkadzał naszym sąsiadom, ani nie mógł sobie zrobić krzywdy np. oplatając smycz wokół drzewa.

Psu zapewniamy wodę w taki sposób, by utrudnić jej wylanie  - przyda się ciężka miska, stojak albo poidło. Karmienie organizujemy o normalnej porze, biorąc poprawkę na to, że pies  -  sądząc, iż jest na spacerze  -  może jeść niechętnie lub wcale. Pominięcie jednego posiłku mu nie zaszkodzi, ale gdyby nie skorzystał z jedzenia następnego dnia  -  konieczne będzie przemyślenie dalszych losów wyprawy.

 

Pamiętajcie  -  gdybyście mieli wątpliwości, piszcie lub dzwońcie  -  zawsze chętnie podpowiem.

Podzielcie się w komentarzach, czy nocowaliście kiedyś w taki sposób z psem, opiszcie swoje wrażenia, może uda Wam się dorzucić jakieś cenne praktyczne rady?

Add comment

Comments (1)

  • Guest (Ada)

    Witam

    Jeżeli pies śpi z nami w komorze to na czym najlepiej spać? boję się, że przedziurawi mi materac zwykły...:((

Witryna Newdog używa cookies - niewielkich plików zapisywanych na Twoim komputerze by strona wyświetlała się poprawnie. Pamiętaj - Twoje dane są w pełni bezpieczne, a cookies w żaden sposób nie ingerują w Twój system - wszelkie informacje znajdziesz w naszej polityce prywatności. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

  I accept cookies from this site.
EU Cookie Directive Module Information